-Dobrze się czujesz?
-Chyba tak.- Podniosłam się na łokcie i rozejrzałam.-Gdzie jest moja siostra?
-Mój brat ją odwiózł do naszego domu.
Pokiwałam głową, na znak że rozumiem. Westchnęłam głośno i penetrowałam otoczenie. Próbowałam sobie przypomnieć co się stało. Ach tak, byłam blisko śmierci, no ładnie.
-Mój brat ją odwiózł do naszego domu.
Pokiwałam głową, na znak że rozumiem. Westchnęłam głośno i penetrowałam otoczenie. Próbowałam sobie przypomnieć co się stało. Ach tak, byłam blisko śmierci, no ładnie.
-Masz siłę aby chodzić?
-Raczej tak-Wstałam ale niestety nogi jak z waty,upadłam, ale w porę złapał mnie tajemniczy chłopak-Dzięki.
Wziął mnie na ręce i poszedł ze mną do samochodu, delikatnie posadził na siedzeniu.
Obszedł samochód i usiadł za kierownicą.
-Nie puszczę Cię do domu zanim nie będę wiedział, że wszystko gra. Więc przenocujecie u mnie jedną noc.
Obszedł samochód i usiadł za kierownicą.
-Nie puszczę Cię do domu zanim nie będę wiedział, że wszystko gra. Więc przenocujecie u mnie jedną noc.
-No dobra- Uśmiechnęłam się nie pewnie
W sumie bałam się spać u obcego chłopaka, ale nie miałam siły nic zrobić.
Jechaliśmy jakieś 15 minut. W trakcie jazdy oczywiście przedstawiliśmy się sobie
Wysiedliśmy z auta (o dziwo miałam siłę chodzić) i ruszyliśmy w stronę wielkiego domu.Otworzył mi drzwi i wpuścił. Od razu podbiegła do mnie siostra. Podniosłam ją na ręce i ją przytuliłam.
-Myślałam, że nie żyjesz- powiedziała
-Nie zostawiłabym Cię mała
Puściłam ją na ziemie, bo nie miałam siły jej już trzymać. Złapała mnie za rączkę i zaprowadziła do wysokiego chłopaka.
-Vanessa, poznaj Jake'a
-Cześć, miło Cię poznać- uśmiechnęłam się szeroko i uścisnęłam chłopaka rękę.
____________________________________________________________________
Przepraszam za wszelakie błędy. Mam nadzieję, że będzie Wam się podobać.
Jechaliśmy jakieś 15 minut. W trakcie jazdy oczywiście przedstawiliśmy się sobie
Wysiedliśmy z auta (o dziwo miałam siłę chodzić) i ruszyliśmy w stronę wielkiego domu.Otworzył mi drzwi i wpuścił. Od razu podbiegła do mnie siostra. Podniosłam ją na ręce i ją przytuliłam.
-Myślałam, że nie żyjesz- powiedziała
-Nie zostawiłabym Cię mała
Puściłam ją na ziemie, bo nie miałam siły jej już trzymać. Złapała mnie za rączkę i zaprowadziła do wysokiego chłopaka.
-Vanessa, poznaj Jake'a
-Cześć, miło Cię poznać- uśmiechnęłam się szeroko i uścisnęłam chłopaka rękę.
____________________________________________________________________
Przepraszam za wszelakie błędy. Mam nadzieję, że będzie Wam się podobać.



